Dlaczego głębokie oddychanie niedotlenia organizmu

Dlaczego głęboki oddech niedotlenia

Ostatnio pozostawiłem cię z pytaniem o to, jakie są skutki głębokiego oddychania. Czas odpowiedzieć! Zacznijmy od najważniejszego: a mianowicie od tego, że niedotlenia ono organizmu.

Tylko dlaczego?

Zobaczmy.

Podczas normalnego oddychania, komórki hemoglobiny są już w 96-98% nasycone tlenem, z uwagi na ciągłą dostawę świeżego powietrza do płuc. Pogłębienie oddechu co najwyżej podniesie ten poziom do 97-99%, nie więcej.

Wobec powyższych faktów, omówionych na początku ubiegłego wieku przez sławnego fizjologa Johna S. Haldane’a, głębokie oddychanie jest pozbawione sensu, gdyż nie dotlenia krwi tętniczej.

Gorzej: głębokie oddychanie usuwa z organizmu biologicznie kluczowy dwutlenek węgla (CO2). A jego nadmierna utrata jest groźna, ponieważ …

CO2 jest katalizatorem chemicznego uwolnienia tlenu od komórek hemoglobiny, dzięki
któremu tlen jest w stanie dotrzeć do celu: komórek organizmu, dając energię,
witalność i wysoką odporność

Zjawisko to znane jest pod nazwą Efektu Bohra (Christian Bohr—ojciec fizyka Nielsa Bohra). Opisuje je wiele medycznych podręczników, jak np. „Review of Medical Physiology” Williama Ganonga albo „Principles of Human Physiology” autorstwa Starlinga Evansa, Lovatta, Davsona, Evansa.

Efekt Bohra w pigułce: kiedy krew tętnicza dociera do tkanek, potrzebna ilość tlenu (O2) zostaje uwolniona od jego „przewoźników”, tzn. komórek hemoglobiny (czerwonych krwinek). Bez dwutlenku węgla (CO2), uwolnienie tlenu jest utrudnione, a w najgorszych wypadkach skrajnie utrudnione, co prowadzi do hipoksji—niedoboru tlenu w tkankach. Prościej: niedotlenienia organów ciała.

Z kolei kiedy poziom dwutlenku węgla utrzymuje się w normie, to i natlenienie organizmu wzrasta.

Mechanizm ten jest szczególnie aktywny podczas wysiłku fizycznego, zakładając, że oddychamy prawidłowo (o Metodzie Buteyko w sporcie w sporcie pogadamy w przyszłości, fascynujący temat).

Krótko mówiąc, podczas wysiłku fizycznego, niektóre mięśnie pracują mocniej od innych. Te, które pracują mocniej, produkują więcej dwutlenku węgla, a zatem otrzymają więcej tlenu w zamian (no bo—jak już wiesz—dwutlenek węgla pomaga uwolnić tlen od przenoszącej go hemoglobiny). A zatem mięśnie te będą pracowały na wysokich obrotach, o ile mechanizm (opisany Efekt Bohra) nie jest naruszony przez głębokie oddychanie. Ponieważ 90% ludzi cierpi na niedobór tlenu na poziomie komórkowych wynikający z głębokiego oddychania, nawet lekkie ćwiczenia fizyczne bardzo szybko wymęczają organizm. Sapanie przez usta powoduje, że organizm traci więcej dwutlenku węgla, niż produkuje.

Innymi słowy Efekt Bohra mówi nam, że osoby oddychające za dużo (w porównaniu do fizjologicznych norm), mają niedobór dwutlenku węgla we krwi i cierpią na niedotlenienie na poziomie komórkowym.

Jakie są tego skutki (niedoboru CO2, a więc i niedoboru O2) w przełożeniu na funkcje twojego organizmu? Na procesy metaboliczne? Biochemiczne? Na samopoczucie? Na zdrowie emocjonalne? Na zdrowie psychiczne? Na zdrowie fizyczne? Na wytrzymałość? Na sylwetkę? Na pamięć? Na inteligencję? Na stres? O tym następnym razem!

Kliknij, jeśli artykuł ci się podoba

Komentarze

  1. TroPtyN napisał:

    Rewelacja. Już od jakieś czasu mam pojęcie o równowadze kwasowo-zasadowej organizmu oraz o biochemii i to, co tutaj czytam, idealnie się dopasowuje do posiadanej przez mnie wiedzy. Przydałby się naprawdę duży, zbiorczy artykuł opisujący osobę Buteyki, jego badania i odkrycia, dokładne mechanizmy fizjologiczne odpowiedzialne za proces prawidłowego oddychania, opis techniki Buteyki, charakterystyki ćwiczeń (żeby wiedzieć o co w nich chodzi, a nie żeby się samemu nauczyć, bo wierzę, że trzeba być w tym celu na specjalnym szkoleniu) i przewidywanych efektów. Taka informacja o oddychaniu, na jaką natrafiłem na tym blogu, to prawdziwy skarb i dlatego bardzo przydatny byłby jeden, spory tekst traktujący o wymienionych przeze mnie kwestiach. Dla każdego początkującego i niewtajemniczonego (kilkanaście minut temu tutaj trafiłem, chcę dowiedzieć się więcej!) taki artykuł byłby na wagę złota.

    • Łukasz napisał:

      Jeden spory artykuł opisujący wszystkie tematy, jakie wymieniłeś, byłby zbyt duży. Każdy temat jest dobry na osobny artykuł i być może na przestrzeni najbliższych tygodni uda mi się takowe napisać.

      Owszem, najlepiej wziąć udział w szkoleniu, lecz niektóre osoby są w stanie opanować całą metodę z dostępnych do kupienia książek, oczywiście tylko tych napisanych przez instruktorów i to nie świeżo upieczonych, a doświadczonych.

  2. Tomasz napisał:

    CO masz na mysli osoby oddychajace za duzo? 20 oddechow plytkich na min?
    co sie dzieje np. jak ja ostatnio staram sie przy relaksie uzywac 2 bardzo glebokich oddechow na minute?

    • Łukasz napisał:

      BKS Iyengar demonstrował niegdyś wdech, który trwał 40 sekund i wydech, który trwał drugie 40 sekund. Zasadniczo celem metody Buteyko jest normalizacja oddechu. Normalne oddychanie (norma medyczna) to 6 litrów na minutę (Guyton AC, Physiology of the human body, 6-th ed., 1984, Suanders College Publ., Philadelphia). A w jaki sposób to zrobisz (jednym większym tchem czy kilkoma małymi), ma drugorzędne znaczenie.

  3. Stasiu napisał:

    A co powiesz na to ? Autor udowadnia tutaj, że mechanizm oddychania przedstawiony przez Buteyko nie jest poprawny:
    http://www.sciencebasedmedicine.org/buteyko-breathing-technique-nothing-to-hyperventilate-about/

    Ma konkretne argumenty – czyżby kłamał ?

    • Łukasz napisał:

      Stasiu, masz tam komentarz Artoura Rakhimova, który wytyka faux pas i elementy, jakich autor artykułu nie wziął pod uwagę. Artour to zaprzyjaźniony instruktor metody. Uczy od 2002 roku i obok Stalmatskiego oraz syna żony profesora Buteyko, jeden z najbardziej doświadczonych nauczycieli.

  4. jerome napisał:

    Witam
    Ciekawe, słyszałem już o tej metodzie , ale nie zwróciłem uwagi . ostatnio przez 2 lata ćwiczę koherencję serca , z przyrządem Wild Divine. Zauważyłem że ostatnio podskoczyło mi ciśnienie. Zacząłem podejrzewać że to od tych ćwiczeń. coś w tym musi być. Kiedyś ćwiczyłem jogę i rytm oddechu miałem inny . Płytki i wydłużony , obecnie mam bardzo głęboki oddech przez lata ćwiczeń koherencji . Wydaje mi się że sam s

  5. jerome napisał:

    sobie jestem winny nadciśnienia przez nieprawidłowe ćwiczenia , tak aby słupki się zgadzały . Obecnie w gabinetach psychologicznych są bardzo popularne ćwiczenia feedback oparte na oddechu. . Przypuszczam że obecnie hoduje się tam nadciśnieniowców.By gra ruszyła , należy w odpowiedni sposób oddychać, najczęściej głęboko , inaczej np. samochód , którym kierujemy , stanie . Wszystko zależy od wiedzy prowadzącego zajęcia . Eksperymentowałem z Somatic Vision , wersja trial . Aby prowadzić samochód , najprościej było głęboko oddychać , by koherencja się zgadzała i samochód mknął do przodu . Muszę przyjrzeć się temu wszystkiemu.
    pozdrowienia :)

    • Łukasz napisał:

      Metod osiągania zdrowia są dziesiątki. Dieta. Rebirthing Orra. Biofeedback. Sport. Metoda Silvy. Jednak podniesienie natlenienia organizmu przynajmniej do medycznej normy (norma profesora Buteyko jest ciut wyższa) ma 100 większe przełożenie na to, jak funkcjonuje organizm. Po co marnować czas, życie i energię na sprawy małostkowe? Miesiąc spędzony na normalizacji oddechu przyniesie więcej niż 50 lat spędzone na wszystkich innych sposobach razem wziętych.

  6. jerome napisał:

    Cześć
    Jeśli coś robię z oddechem i po pewnym czasie skacze mi ciśnienie do 160/100 , znaczy że coś robię źle. Daję sobie miesiąc na zbadanie tej sprawy, póki co zacząłem brać znowu tabletki. Myślę że powyższa metoda może przynieść w tej sytuacji wyniki.

    • jerome napisał:

      „Łukasz Kamiennik
      Treść komentarza:
      Po czym dokładnie ciśnienie Ci skacze?”
      Po czym ? Ćwiczenia oddechowe . Czysto mechaniczne , w tle np. przeglądania internetu robię ćwiczenia oddechowe na koherencję serca ( jeśli ktoś dokładnie wie o co chodzi :)) Na stronce
      http://www.wilddivineonline.com/flash.aspx uruchamiam medytację , zakładam na palce przyrząd IOM z Wild Divine i staję się przykładem nieprawidłowo przeprowadzanych ćwiczeń oddechowych i medytacji . Póki wskaźniki na podglądzie mieszczą się w normie , robię w tym czasie coś innego . W zasadzie to robię te ćwiczenia w tle , by oddech się zautomatyzował . Ostatnio zaczęła mnie pobolewać głowa przy tych ćwiczeniach , więc zacząłem mierzyć ciśnienie i okazało się że strasznie mi podskoczyło nawet do 170/100 – logiczne się wydało , że to od ćwiczeń oddechowych . Przy szukaniu w necie wiadomości na ten temat , trafiłem na Butejkę i tu chyba jest wytłumaczenie tego efektu . Przewentylowany organizm , wypłukane CO2 i w efekcie niedotlenienie organizmu. Tak sobie to wytłumaczyłem. Po miesiącu ćwiczeń p. Butejki będę mógł stwierdzić czy to jest to.
      Poczytałem ostatnio o twórcach Wild Divine że są zwolennikami rebirthingu , i dlatego chyba współczynnik koherencji mają ustawione na 10 , a to jest w/g mnie za mało. Powinno być 13-14 , współczynnik medytacji z pogłębionym wydechem. Muszę w tym miejscu powiedzieć , że medytacją amatorską zajmuję się kilkanaście lat z przerwami i dopiero ćwiczenia z maszyną chyba doprowadziły mnie do tego stanu. Tak myślę i mam nadzieję że tak jest . Bardzo przemówiła do mnie wymiana tlenu na poziomie komórkowym. Jestem świeżo po obejrzeniu wykładów Bruce Liptona o komórkach i przemawia to do mnie . Zalecam obejrzenie na You Tube lub w necie – warto . Jest to w 2 częściach.Nowa Biologia – tutaj link: vimeo.com/13090842 . Rewelacja

      • jerome napisał:

        Jestem już po paru dniach doświadczeń z Butejko i jestem trochę skonsternowany. Pierwsze ćwiczenia doprowdziły do tego że ciśnienie spadło na ok. 110/80 mm/hg. Jestem technikiem i lubię wszystko mierzyć , tak więc ćwiczenia i pomiar ciśnieniomierzem. Po jednym dniu ćwiczeń i rewelacyjnych pomiarów ciśnienie znowu podskoczyło. Organizm odrzucił nowy wzór i powrócił do starego oddychania. Ćwiczenia zacząłem z nowym programem – Calmer, do pobrania na stronie relaksacja.pl/do_pobrania_za_darmo.html . Można ustawić precyzyjnie oddech , przerwy . Istotna jest tutaj powtarzalność oddychania , wydaje mi się że każdy ma inną rytmikę oddychania i co przekłada się na parametry ciśnienia . Mało CO2, żyły się zaciskają i ciśnienie wzrasta, CO2 w normie , żyły się rozszerzają i ciśnienie jest dobre, jak w teorii Bohra. W tej metodzie nikt nie mówi jak można kontrolować prawidłowość ćwiczeń i czym można to zmierzyć . Będę się kierował więc tym parametrem.

        • Łukasz napisał:

          Oczywiście, że można kontrolować prawidłowość ćwiczeń. Jak? Mierząc pauzę kontrolną po każdej sesji zredukowanego oddechu. Po tym, co piszesz, wnioskuję, że nie wiesz, jak wygląda klasyczna sesja Buteyko. Co by znaczyło, że zbyt wcześnie zabrałeś się za ćwiczenia. Jeśli umiesz normalizować oddech, osiągniesz świetne efekty. Jeśli nie umiesz, zaszkodzisz sobie.

          Jesteś technikiem. Zatem wiesz, że użytkowanie urządzenia zgodnie z instrukcją obsługi to gwarancja tego, że przez głupotę go nie zepsujesz. To samo z Buteyko: normalizowanie oddechu zgodnie z instrukcjami to gwarancja tego, że objawy głębokiego oddychania się zmniejszą, a potem znikną. Jednym z tych objawów jest wysokie ciśnienie krwi.

          • jerome napisał:

            Jestem po lekturze wielu wypowiedzi na necie i dochodzę do wniosku iż tak jak jad kiełbasiany czyli botox , używany jest obecnie do odmładzania , tak hiperwentylacja może też się do tego przyczynić. Proszę traktować to z przymrużeniem oka:)
            Dlaczego ?
            „Hiperwentylacja…………. Powoduje to powstanie alkalozy oddechowej (zasadowicy).
            Zakwaszenie organizmu powoduje przyspieszone starzenie się skóry etc. …. czyli alkaloza odmładza :)
            Osoby które są na tlenie ,wyglądają młodziej i to jest fakt.
            To tak na boku :)
            Podczas ćwiczeń oddechowych zmniejszyłem głębokość oddychania i nie mam już problemu ze wzrostem nagłego ciśnienia. Pozdrawiam :)

  7. Zbigniew napisał:

    Nigdzie nie mogę znaleźć wskazówek, jak rozpocząć, nauczyć się ćwiczeń. W moim mieście nie ma nikogo, kto mógłby mnie nauczyć, a potrzebuje pomocy. Pozdrawiam

    • jerome napisał:

      Jeśli chodzi o ćwiczenia oddechowe należy być bardzo ostrożnym. Ćwiczyłem ostatnio też ten sposób oddychania i dochodzę do wniosku, że każdy człowiek ma swój indywidualny cykl oddechowy.
      Wydawałoby się że przy tych ćwiczeniach i medytacji , jeśli rytm serca spada do około 50 uderzeń na minutę to jest super sprawa. Nie jest tak do końca. W moim przypadku powoduje to podwyższenie się ciśnienia krwi, nieraz dość wysoko. Zauważyłem że optymalny rytm serca dla mnie jest ok. 65 uderzeń na minutę . Może nie można za długo ćwiczyć ?
      Jeśli chcesz się dowiedzieć coś o oddychaniu, poczytaj sobie Vipasanę, znajdziesz na necie. Tam są podstawy, mniej więcej jak Butejko. Przedłużony oddech itd.
      Najważniejsza sprawa, która ucieka początkującym, to sposób oddychania. Oddech ma być delikatny, ledwo wyczuwalny. Przy wydechu, jakbyś przyłożył piórko do nosa, to piórko ma się nie poruszyć. To nie jest rebirthing ! Delikatne oddechy, nic na siłę.
      Pozdrawiam i powodzenia .

    • Marta napisał:

      Od kilku miesięcy przyjmowałam sterydy i inne leki w celu łagodzenia objawów astmy, jednak nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu, mimo ciągłego zwiększania dawek. W końcu postanowiłam poszukać informacji o niekonwencjonalnych metodach leczenia astmy i dzięki temu dowiedziałam się o Buteyce i jego metodzie. Pierwsze efekty zauważyłam po kilku dniach, a następnie stopniowo zaczęłam odstawiać leki, których obecnie w ogóle nie potrzebuję. Szkoda, że lekarze nie informują pacjentów o tej metodzie (nie wierzę, że nie są świadomi jej istnienia), tylko wciąż faszerują ich tymi paskudnymi lekami. Polecam w 100%, bo wiem z autopsji, że jest skuteczna. Ważne, by przed rozpoczęciem ćwiczeń dokładnie zapoznać się z teorią, żeby być świadomym tego, co się robi. Trzeba dowiedzieć się także o ewentualnych przeciwwskazaniach, by przypadkiem nie zrobić sobie krzywdy.

      • jerome napisał:

        Jerome
        Witam :) Ja w dalszym ciągu ćwiczę sztukę oddechu. Tak przy okazji np. przy przeglądania internetu, czytaniu książek. Chodzi o to, by nie koncentrować się na oddychaniu i nie wpływać za bardzo na niego, aby sam z siebie ten oddech wychodził. Sprawiłem sobie ostatnio na ebayu urządzenie przenośne, można podejrzeć na linku. https://www.youtube.com/watch?v=HXdAmP4D_i0 . Można nieraz okazyjnie kupić za parę groszy. StressErazer ma tę zaletę że wkładasz palca do czujnika i widzisz na jego ekranie, jak oddychasz i to tak mimochodem.Czytasz książkę i przy okazji prowadzisz trening. Super sprawa. Jeśli ktoś to ma, to warto od zasilania wyprowadzić przewody, podłączyć koszyczek na baterie i zasilić go akumulatorkami AA. Jeśli chodzi o ćwiczenia, nie należy przesadzać z intensywnością – to jak na siłowni, nabawisz się kontuzji. przeszłem już ten etap. Pozdrawiam i życzę miłego, lekkiego oddychania :)

  8. jerome napisał:

    Zapomniałem powiedzieć że na wdechu mogę wytrzymać już minutę i 10 sekund. Było przedtem 30 sekund, kolega też spróbował i było koło 2 minut :/ i to bez ćwiczeń !

  9. jerome napisał:

    Witam :)
    Dzisiaj zrobiłem eksperyment- głęboką realaksację z bardzo wydłużonym wydechem . Teoretycznie natlenienie powinno być wysokie. Ktoś wczesniej pisał o BKS Iyengar, o jego kilku oddechach na minutę. Potwierdziło się to o czym wcześniej pisałem. Parametry serca ok. 54 uderzeń na minutę, samopoczucie super, zapis oporności skóry GSR bardzo dobry, HRV serca ok. 14, czyli też super. Przygotowałem sobie wcześniej ciśnieniomierz elektroniczny naramieny (bardzo dobry), aby nie naruszyć tego stanu . I co się okazało ? ciśnienie idzie bardzo w górę 160/100. Zauważyłem to już wcześniej, że po relaksacjach pobolewa mnie głowa – każdy ma indywidualne parametry serca i dlatego nalezy uważać aby nie przedobrzyć, kontrolowac po ćwiczeniach Butejki także ciśnienie, aby stwierdzić czy jest dobrze.. Mojemu sercu pasuje ok. 64 uderzeń na minutę i ciśnienie wtedy spada. Napisałem to , aby ostrzec przed nieprawidłowymi ćwiczeniami.

  10. rENATA napisał:

    Myślę, że nie chodzi o głębokie czy płytkie oddychanie tylko po prostu o to, że każdy ma swój rytm i swoją głębokość oddechu. Najlepiej jej nie zatracać w ciągu życia. Ale tylu rzeczy nas uczą, jest tyle teorii, że w końcu my i nasz organizm „głupieje”. Jest też teoria, że dziecko należy karmić tym na co ma ochotę. Także potrzeba mądrego podejścia do wszystkich badań, teorii.

  11. jerome napisał:

    Hej :) mądrze powiedziane – każdy ma swój rytm oddychania. Jest tylko jedno ale – stressss. Jesli ktoś w napadzie paniki, stresu itp. nie zamknie się w tym momencie w sobie, niech spróbuje zobaczyc co się dzieje z oddechem – oddech staje się płytki, przyspieszony, zaczynamy się dusić , co napędza spiralę paniki i braku pewności siebie. Skupienie na oddechu w sytuacjach stresowych powinno stać sie dla nas podporą, drogą wyjścia do spokoju. Odczuwamy duszności – najlepiej wziąść pigułki, dadzą szczęście,póki nie uzależnimy się od nich. Tak jest najprościej – a nauczycieli oddechu niema , a szkoda. Jeśli chodzi o dzieci, to niemowlęta podobnież mają najbardziej naturalny rytm oddechu.
    Pozdrawiam :):)
    A ćwiczę oddech, bo pół życia ćwiczyłem relaksację, takie hobby ;) To jest dalszy ciąg. A najlepiej z urządzeniami monitorującymi.

  12. Stanisław napisał:

    Po przeczytaniu numeru 2 biuletynu zainteresowała mnie informacja o metodzie prof. Buteyko. Szkoda że o tym nie uczą w szkołach być może mniej byśmy mieli chorych dorosłych. Ale zdaję sobie sprawę, że nie jest to w interesie wielu osób (czytaj medyków) i wielu koncernów. Bo niestety swiatem rządzi biznes, a nie zdrowy (na ciele i umyśle) rozsądek. Mam pytanie: czy są organizowane pod okiem instruktora kursy metody Buteyko? Jestem zwolennikiem takich metod. Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia i zdrowych Świąt Wielkanocnych.

  13. leszek napisał:

    bede wdzieczny za wiecej szczegolow na temat: dotlenienie mozgu.

Skomentuj

*

Przeczytaj poprzedni wpis:
Normalny, zdrowy oddech
Sztuka doskonalenia zdrowia poprzez normowanie oddechu

Ostatnio pisałem o początkach odkrycia profesora Konstantina Buteyko. Dzisiaj chciałbym wejść w szczegóły, bardzo z resztą interesujące. Z niniejszym i każdym kolejnym artykułem będziesz o...

Zamknij